6.18.2017

Świadomy konsument?! Prawda o fluorze...






  • Fluor jest głównym składnikiem trutek na szczury.

  • Fluor niszczy mózg (gromadzi się w szyszynce), kości, narządy i powoduje raka.

  • Fluor zwiększa niepłodność, stwierdzono, że zwiększa się z fluoryzacją. Istnieje korelacja między zmniejszającymi się całkowite wskaźnikami płodności u kobiet między 10 i 49 rokiem życia, a zwiększeniem stężenia fluorków.

  • Fluor nie zmniejsza próchnicy. Fluor nie jest skuteczny w redukcji próchnicy. 

  • Fluor jest wysoce toksyczny. Międzynarodowa Akademia Medycyny stwierdza, że fluorek został sklasyfikowany jako niezatwierdzony lek dentystyczny, ze względu na wysoką toksyczność.

  • Fluor jest pierwiastkiem uszkadzającym nerki nawet przy poziomie 5ppm.

  • Fluor znajduje się w składzie silnych leków psychotropowych. W nadmiarze może sprawiać, że stajemy się bardziej ulegli i podatni na manipulacje, może też prowadzić do przedwczesnego starzenia.

Liczne raporty z badań naukowych potwierdzają niezaprzeczalny stan rzeczy: nadmiar fluoru
w ludzkim organizmie - zamiast pomagać szkodzi. Fluor jest obecny pod dostatkiem w wielu produktach spożywczych. Zawierają go przykładowo ryby, ziemniaki, fasola, szpinak, mleko, brokuły, kapusta, sałata. Bardzo dużo fluoru zawierają też najtańsze herbaty, powszechnie konsumowane w Polsce. Człowiek dorosły jest w stanie zaspokoić swoje dzienne zapotrzebowanie na fluor już poprzez samo wypicie dwóch herbat, jednej kawy. 
 Związki fluoru  znajdują się także w wodociągowej wodzie pitnej, w zależności od rejonu w którym woda jest spożywana, ale także w rozmaitych preparatach do pielęgnacji jamy ustnej i lekarstwach. Największe koncentracje związków tego pierwiastka można spotkać w popularnych pastach do zębów. Ludzki organizm jest w stanie wchłaniać fluor nie tylko poprzez jego spożycie czy wdychanie, ale także poprzez kontakt ze skórą, bądź błoną śluzową.

Pod koniec ubiegłego stulecia przeprowadzono badania naukowe, podczas których ustalono koncentrację fluoru w wodzie pitnej i w moczu mieszkańców 94 miejscowości północnej i środkowej Polski. U przebadanej populacji 94 miejscowości wykryto dosyć wysokie stężenie fluoru w moczu, co okazało się być wynikiem nie tylko spożywania wody pitnej o dużej zawartości fluoru, lecz także wchłaniania cząsteczek fluoru z powietrza i diety bogatej we fluor.
Stężenie fluoru w wodzie pitnej nie powinno absolutnie przekraczać wartości 0.5 ppm. Jak zauważymy przeglądając witryny polskich wodociągów, polska norma dopuszcza wartość 1.5 mg/l..., lecz w temperaturze 18 stopni C! Określone przez normę stężenie fluoru może być dopuszczalne w temperaturze 10 stopni C, a nie 18! 

Fluor, a organizm człowieka

     Fluoroza spowodowana nadmiarem fluoru


Pomimo powszechnie znanego faktu, iż ze wszystkich pierwiastków śladowych Fluor cechuje się największym marginesem bezpieczeństwa stosowania, pierwiastek ten i jego związki mogą być wyjątkowo toksyczne dla ludzkiego organizmu i trzeba się nimi zajmować z ekstremalną ostrożnością.
Ze źródeł naukowych wynika, iż fluor gra bardzo ważną rolę w ludzkim organizmie – jest obecny głównie w ludzkiej tkance kostnej – ale nie tylko tam - i należałoby go regularnie dostarczać, najlepiej jednak z produktów spożywczych. Dzienne zapotrzebowanie człowieka na fluor zależy od wieku i płci. Dzieci potrzebują go od 0.7 do 2 mg dziennie, w dawkach bezpośrednio proporcjonalnych do wieku. Dorośli natomiast około 3 mg dziennie.
Dostarczanie do ludzkiego organizmu fluoru w dawkach większych niż te, które są ogólnie zalecane, może okazać się bardzo niebezpieczne, szczególnie jeśli dzieje się to regularnie. W ludzkim organizmie fluor hamuje aktywność wielu enzymów, w tym przykładowo enzymów procesu glikolizy. Fluorki kumulują się w kościach, co prowadzi do ich osłabienia i dużej podatności na złamania. Fluorki lubią kumulować się też w szyszynce, co prowadzi do stopniowej kalcyfikacji tego mało docenianego narządu. 
Niektóre badania naukowe potwierdzają negatywny wpływ fluorków na rozwój niedoczynności tarczycy. Spożywanie dużych ilości fluoru zwiększa wchłanianie aluminium przez ludzki układ nerwowy, a także prowadzi do bezpłodności. Decydującą wagą naukową cechuje się raport Międzynarodowego Uniwersytetu na Florydzie, w którym stwierdza się, że roztwór fluorku potasu o stężeniu 0,45 ppm wystarczy, by znacznie spowolnić reakcje sensoryczne i umysłowe. Nie bez powodu fluor jest dodawany do leków psychotropowych, takich jak Valium, co znacznie potęguje działanie obecnych w tych preparatach benzodiazepin.  Związki fluoru atakują obszar mózgu zwany Hipokampem, który odpowiada za zdolność zapamiętywania zdarzeń i uczenia się nowych rzeczy.  Związki fluoru nie tylko osłabiają ludzkie ciała, ale także i umysły. Człowiek w takim stanie nie jest zdolny do podejmowania jakichkolwiek świadomych działań i decyzji.
Regularne spożywanie większych dawek fluoru lub jego związków, może mieć wpływ na wchłanianie przez ludzki organizm tak niebezpiecznych dla nas pierwiastków jak ołów. W roku 1978 polscy naukowcy z Pomorskiej Akademii Medycznej dowiedli, iż fluorki przyczyniają się do powstawania genetycznych szkód w komórkach ludzkiej krwi. Fluorek  w minimalnej ilości 1 ppm, co odpowiada 1mg/dm3, jest bardzo szkodliwy dla ludzkiego organizmu, bowiem zakłóca on wytwarzanie kolagenu, ważne białko będące  podstawowym składnikiem między innymi - kości, skóry, ścięgien, chrząstki
i mięśni. 


Co zamiast?
Badania irlandzkich badaczy z Athlone Institute of Technology potwierdzają, że olej kokosowy niszczy szczepy drobnoustrojów odpowiedzialnych za wytwarzanie kwasów uszkadzających szkliwoi zabija większość bakterii występujących w jamie ustnej, a także soda oczyszczona, węgiel leczniczy,  działają bakteriobójczo i rozjaśniają uśmiech. W sklepach dostępne są pasty nie zawierające fluoru. W związku z kontrowersjami  związanymi z fluorem dla własnego bezpieczeństwa, lepiej wybrać pastę zawierającą minimalne stężenie fluoru 1 - 5 ppm, a najlepiej nie zawierającą go wcale! 

Wrzucam przykładowe zdjęcia kilku past dla dzieci i dorosłych nie zawierające fluoru, dostępne
w sklepach, w przedziale cenowym od 6 - 20 złotych
.






źródło:
http://zdrowepasje.pl, wolna-polska.pl, „Niebezpieczne odpady – fluor”, cz. 1 i 2, Jerzy Jaśkowski, Gdański Informator Obrony Cywilnej"


6.17.2017

Organic shop - krem do ciała, szampon





Wychaczone ostatnio w Tesco extra. Wzięłam na testing. Skład do zaakceptowania. Wyprodukowano na Litwie.

1. Szampon 280 ml, 12 zł
2. Krem do ciała 250 ml, 9 zł  

Pojemności nie zachwycają..., ale niewątpliwymi zaletami obu produktów jest piękny zapach, bardzo świeży, delikatny, zachęcający. Konsystencja kremu świetna, łatwo się rozprowadza, szybko wnika, nie pozostania tłustej warstwy, choć daje poczucie nawilżenia, dodatkowo jest bardzo wydajny! Moja skóra głowy, reaguje dość gwałtownie, na każdy kosmetyczny bubel, tym razem tak nie było, chwała mu za to! Nadaje się dla osób ze skórą wrażliwą, alergików. Aczkolwiek póki co, żadnych innych korzyści, zalet wyróżniających go z tłumu, nie zauważyłam. Mimo to polecam stestować, co jest dobre dla jednego, może być najlepsze dla drugiego ;)








6.07.2017

Hydrolat z róży

Stosuje go zamiast wody destylowanej jako składnik ręcznie robionych kremów, ale także jako preparat do przemywania twarzy - tonik oraz rozczienczony z wodą jako mgiełka odświeżająca. Ma właściwości łagodzące, kojące, przeciwzapalne, regenerujące i nawilżające skórę. Koi i przywraca skórze właściwy kwaśny odczyn. Zmniejsza zaczerwienienie skóry naczynkowej, daje ulgę opuchniętym, zmęczonym oczom.
Hydrolat otrzymujemy tylko i wylacznie podczas procesu destylacji lary wodnej z całym i lub częściami roślin, dzieki temu finalny produkt - hydrolat, jest bogaty w cenne skladniki.

100% natura, w najczystszej postaci!!! :)

6.02.2017

Wewnętrzne dziecko



Mili moi, z okazji wyjątkowego dnia, dnia dziecka, chciałabym życzyć nam wszystkim, abyśmy odnaleźli swoje wewnętrzne dziecko, które drzemie w każdym z nas!
To które, zabiła nasza kultura, rodzina, otoczenie, które stłumiliśmy w sobie, na etapie "rozwoju" emocjonalnego, mentalnego.
Życzę wam abyście na nowo odkryli w sobie to czyste, szczere, niewinne, pozbawione fałszu, obłudy i maski, prawdziwe JA!
Abyście mieli odwagę wyrażać swoje emocje, przede wszystkim te uznawane za negatywne, niewłaściwe, niepotrzebne. Abyście otwarcie mówili o tym o czujecie, co was, boli, czego pragniecie i potrzebujecie! Pozwolili "prawdziwym" emocjom dojść do głosu!
Dopuście do głosu swoje skrywane wewnętrzne dziecko, pozwólcie mu się wypowiedzieć, posłuchajcie go!
Przywołajmy i spróbujmy uświadomić sobie, swoje skrywane leki, rany, lekceważone potrzeby, tłumione uczucia, przyjmijmy je do siebie, pogódźmy się z nimi. Spróbujmy zrozumieć, nie oceniając ich negatywnie! Zaakceptujmy je takimi jakie są, pozwólmy być! To jest klucz do równowagi, do odnalezienia wewnętrznego spokoju, stabilizacji!
Nasze obecne reakcje są niczym innym, jak podświadomym powielaniem reakcji na sytuacje z przeszłości, reakcji na sytuacje w których próbowano nam dzieciom, wpajać ponoć te właściwe wzorce zachowań, kiedy nas krzywdzono, raniono, sprawiano nam ból, kiedy czuliśmy się rozczarowani, zawiedzeni, niespełnieni...

Te wszystkie rany tkwią w nas i tkwić będą dopóki dopóty, nie uświadomimy ich sobie, nie odnajdziemy ich źródło, nie zaakceptujemy i nie zrozumiemy, że to nasze reakcje, uczucia były właściwe, a nie wpajane nam wzorce! Tylko dzięki temu będziemy mogli być w pełni sobą, odkryjemy nowe możliwości, wewnętrzną radość, szczęście, pewność siebie, przyjemność, prawdę!
Przytulajmy się, ale przytulajmy się sami, częściej! Okazujmy sobie sami troskę, miłość, opiekę, szacunek! Dawajmy sobie więcej! Więcej swobody, czasu wolnego, bądźmy mniej stanowczy, wymagający, krytyczni, pozwólmy sobie na błędy!

Przygarnijmy siebie i zaopiekujmy się sobą, swoją "ciemną" stroną przede wszystkim! Kochajmy się, uśmiechajmy się do siebie i akceptujmy takimi jakimi jesteśmy. Bądźmy dla siebie samych najlepszymi przyjaciółmi, bo to my spędzimy ze sobą cale życie!

5.19.2017

Świeży sok z pomarańczy?! Tak!


Ja cisne i pije cały rok sok! Tak! i wcale nie jest to tak czasochłonne jakby się mogło zdawać, a sok świeżo wyciśniety jest nieporównywalnie smaczniejszy i bogatszy w wartości odżywcze, niż soki kupne...
W upalne dni, sok pomarańczowy wyjątkowo dobrze gasi pragnienie, świetnie nas schładza!

Pomarańcze mimo złej sławy wśród osób dbających o linie, z powodu zawartości cukru, wbrew pozorom są niskokaloryczne!





To doskonałe źródło witaminy C - przeciwutleniacza walczącego z wolnymi rodnikami (wit. C spowalnia procesy starzenia), oraz witamin z grupy B i błonnika, który to właśnie sprawia, że po wypiciu szklaneczki własnoręcznie wyciśniętego soczku czujemy się syci!
Ciśnijmy, pijmy, to samo zdrowie!

5.09.2017

Domowy chleb na zakwasie



Dzielę się przepisem na domowy chleb na zakwasie, który dostałam od mojej przyjaciółki Beaty. 
Przygotowanie tego chleba zajmuje tylko kilka minut, jest dziecinnie proste, nie wymaga specjalistycznego przygotowania i przeszkolenia w temacie pieczenia chleba. Nie musisz posiadać foremek dedykowanych pieczeniu chleba, czy też pieca do chleba! 

Chleb pozbawiony jest konserwantów, spulchniaczy i innych sztucznych substancji, których jest pełno w pieczywie dostępnym w sklepach. Jest bogatym źródłem błonnika, witamin głównie z grupy B, minerałów takich jak: fosfor, magnez, żelazo, cynk, potas. Chleb z powodzeniem mogą spożywać, osoby szczególnie dbające o linie. Jest bardzo sycący, dzięki dużej zawartości błonnika, nie odczuwamy głodu przez kilka godzin. Dodatkowo chleb utrzymuje świeżość przez kilka dni. Jest tak samo mięciutki w środku, jak zaraz po wyjęciu z piekarnika!
Efekt końcowy zadowoli nawet najbardziej wybredne podniebienia! Spróbuj, a nie pożałujesz :)


Chleb Małgosi

Składniki:

- 330 gram mąki pszennej typ 650 - dwie czubate szklanki
- 117 gram mąka razowe (żytniej/orkiszowej) - ok. 3/4 szklanki
- 1/3 szklanki otrąb pszennych lub orkiszowych
- 1 i 1/2 łyżeczki soli
- 0,5 - 0,6 litra wody
i według uznania nasiona, u mnie:
- garść nasion słonecznika
- 3 łyżeczki siemienia lnianego

Przepis:

Mąkę mieszamy z wodą i zakwasem (pierwszy chleb możemy zrobić bez zakwasu, należy po zmieszaniu mąki z wodą odebrać 3 łyżeczki masy, przełożyć do małego zamykanego pojemniczka i odstawić do lodówki - tak otrzymamy zakwas do kolejnego chleba), odstawiamy na 20 minut.
Po tym czasie dodajemy resztę składników, mieszamy do uzyskania konsystencji jak na racuchy, placki ziemniaczane, w razie potrzeby możemy dolać wodę, aby uzyskać właściwą konsystencję. Wykładamy masę do podłużnej foremki do pieczenia, wyłożonej papierem do pieczenia, wysmarowanej olejem. Chleb odstawiamy na 8-10 godzin do wyrośnięcia, po tym czasie pieczemy 50 minut w temperaturze 170 stopni. Poniżej film instruktażowy.

Smacznego! :) 


video



5.06.2017

Milka waffelini



Ja póki co, wychodzę z założenia, że jeśli coś lubimy, kochamy, sprawia nam to przyjemność, to nie odmawiajmy sobie tego! To także tyczy się jedzenia... Byle z głową, umiar we wszystkim wskazany! :)

Jeśli też masz słabość do łakoci i masz ludka poza granicami naszego pięknego kraju, koniecznie poproś go o te wafelki! Albo, albo obejdź się smakiem, czekając, aż będą dostępne u nas ;P

Nowość Milki, w cudownie pachnącej, rozpływającej się w ustach, mlecznej czekoladzie, która skrywa idealnie chrupkiego wafelka, w wersji białej lub brązowej.
Jak żyje po wafelkach "Kukuryku" - wycofanych z rynku na początku lat 90', pod zarzutem zawartości rakotwórczych składników, moim zdaniem, najlepsze jakie miałam w ustach ;) Mniami!


Ps. Pamięta ktoś jeszcze "Kukuryku"?!, ja mam ten smak w pamięci nadal, mimo tylu lat, ponoć ponownie dostępne w Polsce, w Tesco... Czy, aby na pewno?! Ktoś widział?! :D





:D

3.16.2017

Zrób sobie krem!
krem ukręcony w domowym zaciszu


Już jakiś czas temu zakończyłam swoją przygodę z drogeryjnymi "mazidłami" do twarzy.
Dlaczego?! zapytacie, a no własnie dlatego, że przetestowałam krem, który zrobiłam sama z półproduktów zakupionych w specjalistycznym sklepie oferującym składniki do wyrobów kosmetyków do pielęgnacji twarzy, ciała, włosów.

Kremy z drogerii rzadko kiedy faktycznie mają w swoim składzie te wszystkie składniki o cudownych właściwości wymienione na etykiecie. Jeśli już uda nam się dorwać produkt 
autentyczny z jak najkrótszą (bo takowa dla naszej skóry jest najkorzystniejsza) listą składników naturalnych, to zwykle w takim produkcie ilość tychże dobroczynnych składników jest znikoma, a za krem trzeba zapłacić fortunę.





Mam pewność tylko co do tego, co zrobiłam własnoręcznie, dlatego kręcę kremy sama. Wiem, że w moim słoiczku znajdzie się określona przeze mnie, niezbędna dla mojej skóry, wyselekcjonowana i odpowiednia ilość składników odżywczych! Uwierz, kosmetyki naturalne działają lepiej niż te gotowe, które uśmiechają się do nas z półek sklepowych i nęcą nas pięknymi kolorowymi opakowaniami. Niestety to jest wszystko co dostajemy w ramach wydanej gotówki, zwykle po zakupie cudownego kremu, serum, czy też ampułek, czujemy jedynie rozczarowanie...


Składy drogeryjnych specyfików są standaryzowane, co oznacza, że podział kosmetyków na grupy przeznaczone dla określonych typów skóry, czy też wieku, to delikatnie mówiąc bajka. Jest to chwyt marketingowy, anie rzeczywiste dopasowanie składu produktu do potrzeb skóry w danym wieku, czy też jej rodzaju (spójrz na składy produktów przeznaczonych do rożnego typu cery czy tez wieku w zasadzie niczym się nie różnią!). Kręcąc krem sama dobierasz składniki odpowiednie do twojego wieku, typu i potrzeb skóry, masz pewność, że krem, serum czy też balsam będzie miał realny wpływ na twoją skórę! Dodatkowo samodzielne mieszanie kosmetyków to świetna zabawa, sprawia wielką, dająca przy tym satysfakcję, i sprawiająca wielką frajdę, że zrobiłyśmy coś własnoręcznie. :)

Testing i recenzja moich własnoręcznych wyrobów wkrótce!


Jeśli nie masz czasu, wydaje ci się, że nie poradzisz sobie, a może po prostu nie chce ci się w to bawić, Kopczyńska ukręci go za ciebie! :)


Kręcę póki co cztery rodzaje kremików:


1.Krem nawilżający z kwasami PHA
Bardzo delikatny krem nawilżający, przeznaczony do cery suchej, wrażliwej, z problemami naczynkowymi, cery normalnej, a także do do stosowania pod oczy. Zawarte w nim kwasy PHA głęboko nawilżają skórę, działają przeciwzmarszczkowo i przeciwrodnikowo. Krem działa przeciwstarzeniowo, poprawia funkcjonowanie i wygląd skóry, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych co zapobiega powstawaniu ''pajączków''. Regeneruje i wzmacnia, nadaje skórze właściwą odporność.

Główne składniki: kwas laktobionowy, glukonolakton, macerat z herbaty, olej makadamia.

2. Krem z filtrem UV i witaminami
Delikatny krem nawilżający z 5% zawartością mineralnego filtra UV i kompleksem witamin. Krem lekki, pozostawia matową skórę. Może być stosowany przez osoby o cerze tłustej i mieszanej.

Główne składniki: organiczny olej z pachnotki, olej ze słodkich migdałów, d-pantenol, witaminy: E, A, K, PP, C w formie monofosforanu kwasu askorbinowego czyli odporna na utlenianie i działanie promieni UV.

3. Krem mikro złuszczający
Krem delikatnie złuszczający dzięki L.H.A. 1%, składniki aktywne: kwas hialuronowy, witamina B3, prowitamina B5, wyciąg z aloesu i mocznik. Działa przeciwzapalne, wspomaga przy trądziku, wpływa na zmniejszenie wytwarzania sebum, przyczynia się do poprawy nawilżenia i elastyczności skóry, wzmaga syntezę kolagenu, rozjaśnia przebarwienia, działa łagodząco i przeciwpodrażnienieniowo, łagodzi przebieg wszelkiego typu dermatoz. Witaminy wraz z naturalnymi olejami i aloesem zmniejszają transepidermalną utratę wody przez naskórek, hamują starzenie się skóry. Krem polecany dla skóry tłustej, trądzikowej, podatnej na występowanie wyprysków skórnych i zanieczyszczonej.

Główne składniki: kwas lipohydroksylowy, mocznik, macerat z nagietka, olej jojoba organiczny, kwas hialuronowy

4. Krem na noc witaminowy
Krem bogaty w witaminy - A, B, D, E, H, K, PP. Produkt może być stosowany do każdego rodzaju cery. Wygładza i nawilża naskórek. Hamuje i regeneruje zniszczenia skóry, głęboko nawilża.

Główne składniki: monostearynian glicerolu, olej awodako, frakcjonowany olej kokosowy, d-panthenol.

Wszystkie moje wyroby zawierają wyłącznie składniki naturalnego pochodzenia, bezpieczne, ze sprawdzonego źródła! 

Kto testował ten wie, że działają! Nie umywają się moim wyrobom, kremy dostępne w sklepach!